25 października 2015 Komentarze (0) Aktualności

Rodzic wie lepiej, czyli: czy myślistwo jest dla dzieci?

Myśliwy uczący swoje dziecko sztuki tropienia

Ostatni tydzień upłynął pod hasłem dyskusji na temat tego czy myślistwo jest dla wszystkich i czy myśliwi powinni wystawiać na widok publiczny upolowaną zwierzynę? Co wywołało takie dyskusje? Jakie są strony tego (nazywajmy rzeczy po imieniu) konfliktu? Jakie mają argumenty? Wreszcie, jakie jest nasze zdanie na ten temat? Zapraszamy do lektury!

Myślistwo to przede wszystkim działania, które są zgodne z tradycją łowiecką, tworzoną przez całe wieki. Powtarzamy to często i będziemy powtarzać dalej. Tradycje to coś, czym starsze pokolenia chcą dzielić się z młodszymi, co chcą przekazywać dalej, ażeby było kontynuowane. Jednak czy na pewno wszystko należy pokazywać? Czy współczesne dzieci są przygotowane na to, żeby oglądać martwe zwierzęta?
W świetle ostatnich (głośnych) wydarzeń, przedstawiamy naszą opinię na ten temat.

W czym problem?

W poprzedni weekend, tj. 17 i 18 października, w Żaganiu odbył się festyn myśliwski pod nazwą „Wielkie Łowy w Puszczy Żagańskiej”. Organizatorzy imprezy to nadleśnictwo, związek łowiecki i miasto Żagań. Dla osób zainteresowanych kwestiami związanymi z myślistwem zorganizowano wystawę fotografii, pokazy wabienia jeleni, a zwieńczeniem festynu miał być pokot, a więc tradycyjna prezentacja upolowanej zwierzyny (więcej o pokocie tutaj).
To, co dla łowczych miało być sposobem na przełamanie stereotypu krwiożerczego myśliwego, a co dla zwiedzających miało być ciekawostką, formą rozrywki, wzbogacenia wiedzy, dla innych stało się pretekstem do podważania celowości tej tradycji i zarzucania jej negatywnego wpływu na psychikę uczestników, w szczególności dzieci.

Konflikt wiecznie żywy

Myślistwo jest taką dziedziną, która nierozerwalnie wiąże się z zabijaniem zwierząt, temu zaprzeczyć nie sposób. Zawsze znajdą się także osoby czy organizacje, które zabijaniu będą przeciwne. I tak właśnie powstają konflikty, których uniknąć się nie da, niestety.

O tym, że myśliwi nie zajmują się tylko odstrzałem zwierzyny, pisaliśmy wielokrotnie (na przykład tutaj), nie należy pozwolić na to, ażeby fakt, że zabijają zwierzęta przysłonił wszystkie inne czynności, które wykonują dla dobra ogółu. Poza tym, zwróćmy uwagę, że zasady odstrzału zwierzyny łownej są ściśle określone i żaden szanujący się myśliwy nie odważy się zabić osobnika, który jest w pełni zdrowy i w sile wieku. Kolejny raz apelujemy: zanim wydasz opinię, zapoznaj się z tematem.

Oczywiście patrząc na sprawę z perspektywy osób, które uważają, że każde życie – niezależnie czy ludzkie, czy zwierzęce, jest darem od Boga, który należy szanować i którego nie należy odbierać pod żadnym pozorem; czy też osób, które zajmują się ochroną praw zwierząt, sprawa ta wciąż będzie kontrowersyjna, wciąż będzie nie na miejscu, wciąż będzie nie do zaakceptowania. Zdaje się, że jest to pewien rodzaj zamkniętego koła.

Co z tym fantem zrobić?

W czasopismach i Internecie mnóstwo jest artykułów, w których na zmianę, dzieci myśliwych zachwycają się tradycją, która była im przekazywana od najmłodszych lat albo wspominają z rozgoryczeniem, że musieli oglądać wypatroszone tusze na swoim podwórku.
Rozwiązanie tego problemu wydaje się być stosunkowo proste, wszystko bowiem zależy od rodziców. To oni najlepiej znają swoje dzieci, wiedzą czy taki widok jest dla nich odpowiedni, czy lepiej trzymać je od tego z dala.
Tak samo powinniśmy założyć, że rodziny, które uczestniczyły w zeszłotygodniowym festynie w Żaganiu, były świadome (chociaż częściowo) tego, co tam zobaczą i gdyby uznały, że nie jest to dla nich w żaden sposób atrakcyjne, to zrezygnowałyby z tego typu rozrywki.

Podsumowując? Zachowajmy zdrowy rozsądek, dajmy ludziom myśleć samodzielnie, nie zwracajmy nikogo przeciw (pięknej przecież) kulturze, jaką jest kultura łowiecka.

A jakie jest Wasze zdanie na temat pokazywania tradycji taką, jaka jest – bez cenzury, myśliwskim laikom?

Darz Bór!

Daniel Król

Daniel Król

Doradca Techniczny at SpyOptic.pl
Związany z projektem SpyOptic od 2 lat, administrator sklepu internetowego i tester sprzętu noktowizyjnego; miłośnik podróży do krain nierozwiniętych turystycznie, bloger i aktywny uczestnik życia społeczno-politycznego; człowiek interesu na miarę XXI wieku
Daniel Król
Podziel się tym ze znajomymi!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *