31 lipca 2015 Komentarze (1) Myślistwo

Szkody łowieckie – problem myśliwych

Szkody łowieckie to szkody gospodarcze, wyrządzone przez zwierzęta łowne. Kto ponosi odpowiedzialność za szkody łowieckie? Kiedy należy się odszkodowanie, a kiedy nie? Jak i gdzie zgłosić powstałą już szkodę? I wreszcie – czy (i jak) można szkodom łowieckim przeciwdziałać?

Szkody łowieckie to, mówiąc prościej, szkody gospodarcze, które zostały wyrządzone w trakcie polowania, ale także zniszczenia upraw i płodów rolnych, spowodowane przez zwierzęta łowne.

Odpowiedzialność za szkody łowieckie

Za każde działanie, zwłaszcza o charakterze szkody lub przestępstwa, ktoś jest odpowiedzialny. W przypadku szkód łowieckich, odpowiedzialność spoczywa na:

  1. Zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego (w praktyce: na kole łowieckim).
    Przedstawiciel koła łowieckiego, do którego należy obszar, na którym doszło do zniszczeń (spowodowanych przez dziki, jelenie, sarny, daniele), szacuje szkody i wypłaca rolnikowi należne odszkodowanie. Na żądanie jednej ze stron (dowolnej) w oględzinach może brać udział przedstawiciel Izby Rolniczej.
    Ustawa Prawo łowieckie z 13 października 1995 r. zobowiązuje właścicieli powierzchni rolnych do współpracy z kołami łowieckimi w zakresie zabezpieczania gruntów przed zniszczeniami, spowodowanymi przez zwierzynę łowną. Najłatwiejszym i najpopularniejszym sposobem ochrony gruntów jest elektryczny pastuch, a więc rodzaj płotu, który razi prądem zwierzęta, zbliżające się do pola.
  2. Skarbie Państwa, który zostaje pociągnięty do odpowiedzialności, jeżeli szkoda powstała w miejscu, które znajduje się poza obszarem, zarządzanym przez koło łowieckie. Wartość zniszczeń szacuje Urząd Marszałkowski.
    Ponadto, Skarb Państwa pokrywa szkody, wyrządzone przez zwierzęta, znajdujące się pod całorocznym okresem ochronnym – w Polsce jedynym takim gatunkiem jest łoś.
    Ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody zobowiązuje Skarb Państwa do pokrywania szkód:
  • w pogłowiu zwierząt gospodarskich (wyrządzonych przez wilki i rysie),
  • w gospodarstwie rolnym, leśnym lub rybackim (wyrządzonych przez bobry),
  • w uprawach, płodach rolnych lub gospodarstwie leśnym (wyrządzonych przez żubry),
  • w pasiekach, pogłowiu zwierząt gospodarskich i uprawach rolnych (wyrządzonych przez niedźwiedzie).

W tych przypadkach, szkodę zgłasza się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

przykład elektrycznego pastucha chroniącego pole przed zniszczeniem

Elektryczny pastuch chroniący pole (źródło – wikimedia commons)

Kiedy odszkodowanie się nie należy?

Ustawa Prawo łowieckie z 13 października 1995 r. wyróżnia następujące przypadki, kiedy odszkodowanie się nie należy:

  • osobom, którym dany grunt przydzielono jako deputat rolny na gruncie leśnym,
  • jeśli szkoda powstała w uprawach lub płodach, które nie zostały zebrane pomimo upłynięcia 14 dni od zakończenia okresu zbiorów danego gatunku roślin w danym regionie,
  • jeśli posiadacz gruntu nie zgodził się na wcześniejsze zabezpieczenie upraw lub płodów,
  • jeśli szkoda była nieznaczna (do 100 kg żyta z 1 ha),
  • jeśli płody były składowanie bezpośrednio przy lesie,
  • jeśli uprawa rażąco naruszała zasady agrotechniki.

Zgłaszanie szkody

Aby zgłosić szkodę, należy podjąć odpowiednie kroki, które wynikają z Rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska z dnia 8 marca 2010 roku w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych:

  • W ciągu 3 dni od stwierdzenia szkody (w przypadku sadów – 14 dni), zgłosić się do najbliższego koła łowieckiego.
  • W ciągu 7 dni od zgłoszenia szkody przedstawiciel zarządcy obwodu łowieckiego dokonuje wstępnych oględzin i sporządza protokół.
  • Następnie mają miejsce ostateczne oględziny, po których po raz kolejny sporządza się raport.
  • Odszkodowanie zostaje wypłacone do 30 dni od sporządzenia ostatniego raportu.
  • Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia w sprawie kwoty odszkodowania, można przejść na drogę sądową.
Połać ziemi zniszczona przez dzikie zwierzęta

Połać ziemi zniszczona przez dzikie zwierzęta (źródło – wikimedia commons)

Myśliwi – co zrobić, żeby nie płacić?

Co można zrobić, żeby zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia szkód? Należy dokonać oglądu i analizy terenu, wyciągnąć wnioski i podjąć odpowiednie kroki.
Jeżeli zauważymy, że na trasie wędrówki zwierząt znajdują się pola, sady czy nieobudowane tereny gospodarcze, należy skontaktować się z ich właścicielem i wystosować pisemną prośbę o umożliwienie budowy urządzeń zabezpieczających. Jakich?
Mogą to być ambony łowieckie, z których można prowadzić obserwację potencjalnie zagrożonych terenów albo wspomniane wcześniej elektryczne pastuchy. Jeżeli właściciel upraw odmówi, będzie to podstawą do odmowy wypłaty ewentualnego odszkodowania.
Rolnicy, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich terenów zawsze mogą skorzystać z dobrodziejstw fotopułapek, które poinformują ich za każdym razem, kiedy w okolicy pojawi się jakieś zwierzę, stanowiące potencjalne zagrożenie dla zbiorów. Wtedy sami mogą zgłosić się do najbliższego koła łowieckiego z prośbą o zabezpieczenie terenu. Wniosek? Grunt (bez szkód) to współpraca!

Na koniec pozostaje nam życzyć udanych zbiorów.

Darz Bór!

Myśliwi pomagają chronić nas i nasze uprawy

Myśliwi pomagają chronić nas i nasze przyszłe jedzenie :)

Daniel Król

Daniel Król

Doradca Techniczny at SpyOptic.pl
Związany z projektem SpyOptic od 2 lat, administrator sklepu internetowego i tester sprzętu noktowizyjnego; miłośnik podróży do krain nierozwiniętych turystycznie, bloger i aktywny uczestnik życia społeczno-politycznego; człowiek interesu na miarę XXI wieku
Daniel Król
Podziel się tym ze znajomymi!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someone

Jeden komentarz do Szkody łowieckie – problem myśliwych

  1. Rafal napisał(a):

    No tak, tyle że akurat w moim kole problem jednego z obwodów to brak myśliwych tam polujących duża liczba zgłoszeń szkód, a w trakcie oględzin niespotykana agresja rolników w stosunku do szacujących szkody myśliwych.
    Moim zdaniem jak się nie poluje na obwodzie nie ma co go utrzymywać ale starsi koledzy są innego zdania i choć tam jada dwa trzy razy w roku nie chcą zakończyć tej męki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *